Chamskie dowcipy
Święta. Dwoje blondynki podążają po choinkę.
Wjeżdżają do lasu, opuszczają z samochodu. Po kilku godzinach brnięcia w kataru jakaś spośród nich trajkota:
- Wiesz co? Zimno mi... Przypadkiem zażyjmy pierwszą wyższą choinkę, ani jeśliby będzie bez bańki.
N/A